Limity spożywania alkoholu na poziomie niskiego ryzyka szkód zdrowotnych wg Światowej Organizacji Zdrowia

Aby sprawdzić czy pijemy alkohol na poziomie niskiego ryzyka szkód dla zdrowia (zgodnie z wytycznymi WHO), najpierw należy zapoznać się z definicją porcji standardowej alkoholu.

Porcja standardowa alkoholu tzn. 10g 100% alkoholu, zawarta jest w:

  • 250ml piwa o mocy 5%,
  • 100ml wina o mocy 12%,
  • 75ml napojów alkoholowych o mocy 18% (mocniejsze wina, niektóre likiery i nalewki)
  • 30ml wódki o mocy 40%.

LIMITY SPOŻYWANIA ALKOHOLU NA POZIOMIE NISKIEGO RYZYKA SZKÓD ZDROWOTNYCH (WHO):

Dla mężczyzn ustalono następujące limity spożywania alkoholu o niskim poziomie ryzyka szkód:

  • Pijąc alkohol okazjonalnie mężczyzna nie powinien spożywać jednorazowo więcej niż 60 g 100% alkoholu. tzn. nie powinien wypijać przy jednej okazji więcej niż 3 półlitrowe butelki piwa, 3 kieliszki wina o pojemności 200 ml każdy lub 180 ml wódki.
  • Jeżeli mężczyzna pije alkohol kilka razy w tygodniu to:
    • powinien zachować w tygodniu co najmniej dwa dni abstynencji (najlepiej dzień po dniu),
    • nie powinien przekraczać granicy 40 g 100% alkoholu, to znaczy nie powinien pić więcej niż 2 półlitrowe piwa, 2 kieliszki wina o pojemności 200 ml każdy lub 120 ml wódki.
  • Ilość alkoholu wypijanego łącznie w ciągu tygodnia przez mężczyzn nie powinna przekraczać 280 ml 100% alkoholu, co jest równoważne z 13 półlitrowymi butelkami piwami, nieco ponad 3 butelkami wina (o pojemności 0,75 l) lub 0,8 litra wódki. Tygodniowy limit nie oznacza, że mężczyzna może bezpiecznie wypić jednorazowo aż 280 g 100% alkoholu (!), nawet jeśli pije alkohol rzadko.

 Dla kobiet ustalono następujące limity spożywania alkoholu o niskim poziomie ryzyka szkód:

  • Pijąc okazjonalnie kobiety nie powinny przekraczać jednorazowo 40 g 100%, tzn. nie powinny wypijać przy jednej okazji więcej niż 2 półlitrowe butelki piwa, 2 kieliszki wina o pojemności 200 ml każdy lub 120 ml wódki.
  • Jeżeli kobieta pije alkohol kilka razy w tygodniu to:
    • powinna zachować w tygodniu co najmniej dwa dni abstynencji (najlepiej dzień po dniu),
    • nie powinna przekraczać granicy 20 g 100% alkoholu, tzn. nie powinna pić więcej niż: 1 półlitrowe piwo, 1 kieliszek wina o pojemności 200 ml lub 60 ml wódki.
  • Ilość alkoholu wypijanego łącznie w ciągu tygodnia przez kobiety nie powinna przekraczać 140 ml 100% alkoholu, co jest równoważne z 7 półlitrowymi butelkami piwami, nieco więcej niż dwoma butelkami wina (o pojemności 0,75 l) lub 420 ml wódki (ok. 0,8 butelki wódki o pojemności 0,5 l).

 

Psychoterapia uzależnień, Program Ograniczania Picia (POP)

 

Jakie istnieją rodzaje gier hazardowych i czym jest potencjał uzależniający?

Gry losowe

Ustawa z dnia 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych mówi, że „grami hazardowymi są gry o wygrane pieniężne lub rzeczowe, których wynik w szczególności zależy od przypadku”.

Grami losowymi wg tej ustawy są:

  • Gry liczbowe (gry, w których wygraną uzyskuje się poprzez prawidłowe wytypowanie liczb, znaków lub innych wyróżników, oraz gra liczbowa keno,
  • Loterie pieniężne,
  • Gra telebingo,
  • Gry cylindryczne, gdzie wynik gry jest ustalany za pomocą urządzenia obrotowego,
  • Gry w karty: blackjack, poker, bakarat,
  • Gry w kości,
  • Gra bingo pieniężne,
  • Gra bingo fantowe,
  • Loterie fantowe oferujące wyłącznie wygrane rzeczowe,
  • Loterie promocyjne,
  • Loterie audiotekstowe, w których uczestniczy się poprzez odpłatne urządzenie telefoniczne lub wysyłanie sms.

Ustawa definiuje również:

  • Zakłady wzajemne (bukmacherskie),
  • Automaty (popularnie – jednoręcy bandyci)
  • Automaty o niskich wygranych (wysokość wygranych i wartość jednej gry jest limitowana).

Potencjał uzależniający gier hazardowych

Im krótszy jest czas od wydarzenia do pozytywnego efektu, tym silniejszy efekt euforii. Są takie gry, gdzie efekt może pojawíć się po kilku dniach (losowanie lotto) oraz takie, gdzie efekt jest natychmiastowy (maszyny typu „jednoręki bandyta”). Są też takie, które najpierw budują napięcie, a dopiero później pojawia się efekt (bingo, gry karciane, zdrapki).

Uzależniają przede wszystkim te gry, gdzie następuje najpierw szybki wzrost napięcia, a następnie pojawia się efekt wygranej lub przegranej.

Nie każda z gier hazardowych w równym stopniu wpłynąć może na rozwój uzależnienia. Największy potencjał uzależniający mają te gry, w których o wygranych lub przegranych dowiedzieć się można w sposób natychmiastowy, co zwiększa poziom ekscytacji grającego. Przykładowo, rezultaty szybko poznać można w przypadku gier na „automatach”, inaczej jest w lotto, czy zakładach bukmacherskich (chyba że mówimy o zakładach na żywo).

Poziom ryzyka uzależnienia wiąże się z rodzajem gier uprawianych przez graczy. „Najbezpieczniejsze” są gry liczbowe Totalizatora Sportowego. Relatywnie bezpieczne są także zdrapki oraz uczestnictwo w loteriach lub konkursach SMS-owych – odsetki graczy zagrożonych uzależnieniem są niewielkie.

Gry w kasynie, na automatach, zakłady bukmacherskie, wyścigi konne lub innych zwierząt oraz gry w internecie – mają znaczny potencjał uzależniający. Co trzecia lub co druga osoba uprawiająca którąś z tych gier ma już jakieś symptomy uzależnienia.

Źródło informacji na temat poziomu ryzyka uzależnienia: Oszacowanie rozpowszechnienia wybranych uzależnień behawioralnych oraz analiza korelacji pomiędzy występowaniem uzależnień behawioralnych a używaniem substancji psychoaktywnych – projekt badawczy zrealizowany przez Fundację Centrum Badania Opinii Społecznej, współfinansowany ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych będących w dyspozycji Ministra Zdrowia (kwiecień, 2015)

Psychoterapia uzależnień

Rozpoznawanie uzależnienia od hazardu – definicje i kryteria diagnostyczne

Hazard patologiczny, zaburzenie uprawiania hazardu – definicje i kryteria diagnostyczne

W DSM–V (APA,2013) czyli amerykańskiej klasyfikacji problemów zdrowotnych  zaburzenie uprawiania hazardu (ang. Gambling Disorder) znajduje się w kategorii „zaburzenia używania substancji i nałogów” (ang. Substance–Related and Addictive Disorders, DSM–V), w podkategorii „zaburzeń nie związanych z substancjami” (ang. Non–Substace Related Disorders)

Kryteria diagnostyczne zaburzeń uprawiania hazardu wg DSM-V

Zgodnie z klasyfikacją DSM–V, uporczywe i nawracające nieadaptacyjne zachowania związane w uprawianiem hazardu obejmują co najmniej cztery z poniższych objawów (występujących w ciągu ostatnich 12 miesięcy):

  1. Angażowanie się w coraz większym stopniu w hazard, w celu uzyskania satysfakcji (pobudzenia), np. poprzez przeznaczanie na hazard coraz większych kwot;
  2. Występowanie frustracji i rozdrażniania w sytuacji braku możliwości lub utrudnienia realizacji zachowania;
  3. Podejmowanie kolejnych (nieudanych) prób kontrolowania lub powstrzymywania się od hazardu;
  4. Zaabsorbowanie hazardem i/lub zdobywanie środków na jego uprawianie;
  5. Angażowanie się w gry hazardowe jako nieadaptacyjny sposób rozwiązywania problemów czy poprawienia złego nastroju (np. smutku czy poczucia winy); 
Utrata pieniędzy na gry i próba „odegrania się”;
  6. Ukrywanie prawdy na temat rozmiarów problemu – okłamywanie siebie, rodziny, terapeuty w kwestiach częstotliwości grania, wysokości strat itp.;
  7. Utrata lub narażenie na szwank, z powodu zaangażowania w hazardowe granie, ważnych związków emocjonalnych, możliwości edukacyjnych, zawodowych itp.,
  8. Szukanie u innych osób pomocy finansowej w celu poprawienia złej sytuacji finansowej spowodowanej hazardowym graniem.

W  klasyfikacji europejskiej – ICD-10 – Patologiczny hazard jest definiowany w następujący sposób:

Zaburzenia dotyczące częstych powtarzających się epizodów uprawiania hazardu, które dominują w życiu człowieka, prowadzą do naruszenia norm oraz zobowiązań społecznych, zawodowych, materialnych i rodzinnych. Dotknięci tym zaburzeniem ryzykują utratę pracy, zaciągają pokaźne długi oraz kłamią i łamią prawo dla uzyskania pieniędzy lub uniknięcia spłacania długów. Opisują intensywny popęd do gry, nad którym trudno im zapanować, połączony z pochłonięciem przez myśli i wyobrażenia dotyczące czynności hazardowych oraz okoliczności, które im towarzyszą. Popęd do hazardu narasta w sytuacjach stresowych.

  • W klasyfikacji ICD–10 patologiczny hazard (F63.0) został umieszony w grupie „zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania” (ICD–10: F00–F99), w podkategorii zaburzenia nawyków i popędów wraz z kleptomanią, piromanią czy trychotylomanią.

Kryteria patologicznego hazardu F63.0 wg ICD-10

  1. Dwa lub więcej epizodów grania występujących w okresie co najmniej 1 roku.
  2. Epizody nie przynoszą zysku, lecz są kontynuowane pomimo odczuwanego złego samopoczucia oraz zakłócenia jednostkowego funkcjonowania w codziennym życiu.
  3. Osoba opisuje intensywny, trudny do opanowania popęd do gier i wskazuje na niezdolność do zaprzestania gry wysiłkiem woli.
  4. Osoba jest pochłonięta myśleniem i wyobrażaniem sobie czynności grania lub towarzyszących jej okoliczności.

Psychoterapia uzależnień

Droga do zmiany w terapii uzależnień

rainbow-background-1149610_640

Droga do prawdziwej, głębokiej i trwałej zmiany może być długa i wyboista – niestety w przypadku osób uzależnionych często tak właśnie jest.

Nie jest odkryciem, że osoby uzależnieni zwykle zwracają się o pomoc specjalistyczną bardzo późno – wtedy, kiedy boleśnie odczuwają już straty związane ze swoim nałogiem. Zdarza się, że na początku bardziej niż oni sami dostrzega je rodzina, ponieważ człowiek, który trafia do lekarza bądź terapeuty nadal nie jest gotowy przyznać, że ma już problem. Mimo że wiele faktów z ostatniego okresu życia tej osoby wskazuje na występowanie pełnoobjawowego uzależnienia, ona nie potrafi uwierzyć, że to możliwe. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Zwykle to poczucie wstydu i lęk przed oceną pojawiają się na pierwszym planie. Wiadomo przecież, że alkoholizm, narkomania, zakupoholizm czy patologiczne uprawianie hazardu kojarzy się w naszym społeczeństwie bardzo źle, nikt nie chce być nazywany alkoholikiem. Alkoholik to w opinii wielu ludzi osoba słaba, zdegenerowana, gorsza. Z kolei bycie hazardzistą czy zakupoholikiem to już w ogóle po prostu „nie mieści się w głowie”. No bo o ile można zrozumieć, że picie alkoholu długo przynosi jakieś korzyści (relaks, odwaga, kontakty towarzyskie) i nie jest aż tak kosztowne (pod względem ekonomicznym), żeby rujnowało w ciągu kilku tygodni całe rodziny, to notoryczna hazardowa gra – podczas której ponosi się ogromne straty finansowe, doprowadza do zadłużenia najbliższych sercu ludzi, okrada się pracodawcę, a czasami i własne dziecko z pieniędzy, które dostało na chrzest czy komunię – jest po prostu niezrozumiała. Mało tego – z moich obserwacji wynika, że nierzadko osoby uzależnione od hazardu oceniają jako gorsze te uzależnione od alkoholu. I vice versa! Poza tym utrata kontroli nad własnym zachowaniem, niemożność dotrzymania licznych obietnic dawanych sobie i innym odnośnie ograniczenia picia, grania, kupowania czy przesiadywania w Internecie, w umysłach wielu ludzi świadczy o słabości, a przecież nikt nie chce czuć się słabym. Kto ma ochotę przyznać przed kimkolwiek, że nad sobą nie panuje?  To wszystko prowadzi często do długotrwałego przebywania w pierwszym stadium prowadzącym do zmiany – tzw. stadium prekontemplacji, w którym człowiek kategorycznie zaprzecza jakimkolwiek problemom, a próby wymuszenia na nim zmiany zachowania czy podjęcia rozmowy z jakimś specjalistą kończą się zwykle fiaskiem.

Jeśli do takiego spotkania jednak dojdzie istnieje spora szansa, że zapoczątkuje ono etap kontemplacji, czyli rozważań odnośnie tego, czy problem już jest czy nadal go nie ma, a w dalszej kolejności – czy warto coś z nim robić, czy na razie jeszcze się wstrzymać. Inną drogą do osiągnięcia tego etapu jest po prostu dalsze oddawanie się zachowaniom nałogowym, które z czasem stają się tak uporczywe, a ich konsekwencje bywają tak dotkliwe, że już nie sposób ich ignorować. Niestety na etapie kontemplacji sporo ludzi potrafi utknąć nawet na kilka lat. Rozmowa z terapeutą może znacznie przyspieszyć proces wchodzenia na ścieżkę w kierunku zmiany, ale wiadomo, że proces kontemplacji może dotyczyć właśnie tego czy już warto z kimś o tym rozmawiać, czy jeszcze trochę poczekać. Pułapki, w które wiele osób wpada na tym etapie to np. poszukiwanie absolutnej pewności. Chodzi o to, że ludzie zwykle decydują się na sięgnięcie po pomoc, kiedy mają już absolutną pewność, że nie ma innego wyjścia. Jak wiadomo w przypadku uzależnień może to być sytuacja kilkudziesięciotysięcznego zadłużenia bądź rozpadu związku. Inną pułapką, w którą łatwo wpaść jest świadomość tego, że  wprowadzenie zmiany będzie wymagało jakichś wyrzeczeń (np. trzeba będzie powstrzymać się od picia, chodzenia do barów z automatami do gry, obstawiania meczy), a przecież dalsze oddawanie się czynności nałogowej nadal jakieś korzyści przynosi i trzeba będzie je poświęcić. Ostatnia pułapka w tym stadium zmiany, o której chcę wspomnieć, to  czekanie na magiczny moment – „Jak skończę 50 – tkę i nadal będę tak pił, to wtedy coś z tym zrobię.” „Od Nowego Roku rzucam hazard”. To tylko dwa przykłady magicznych momentów z tysiąca innych podawanych przez osoby, które chciałyby coś zmienić, ale jeszcze się wahają.

Kolejny etap na drodze do wprowadzania zmiany, który następuje po przyjęciu do wiadomości, że problem istnieje oraz po podjęciu decyzji o wprowadzeniu czynności prowadzących do jego rozwiązania („jestem hazardzistą, chcę podjąć terapię”), to  przygotowanie do zmiany. Jest to stadium bardzo ważne, którego pominięcie skutkujące natychmiastowym przejściem do stadium działania, może spowodować powrót do nałogowego zachowania i cofnięcie się na drodze do zmiany. Przykładem jest sytuacja, w której ktoś podejmuje leczenie uzależnienia, bo bardzo tego chce, ale nie bierze wystarczająco wcześnie pod uwagę różnych przeszkód, które mogą ją zakłócać (np. nie informuje o tym rodziny i potem musi kłamać odnośnie każdego wyjścia na zajęcia terapeutyczne; zakłada że nie będzie problemu z wcześniejszym opuszczeniem stanowiska pracy, podczas gdy później „trudno się wyrwać”; zwleka z poinformowaniem bliskich, że nie pije, narażając się na ciągłe namowy; wybiera placówkę, w której nie ma terapii weekendowej, podczas gdy takie rozwiązanie byłoby dla niego najlepsze, itp.). Jednym słowem nie przygotowuje gruntu pod uczestnictwo w terapii, co później w chwili kryzysu ma znaczący wpływ na łatwiejsze podjęcie decyzji o przedwczesnym jej przerwaniu.

Jest też trochę pułapek w stadium działania – kiedy to człowiek już coś robi na rzecz zmiany na przykład uczestniczy w terapii. Jedną z nich jest tzw. zmiana na pół gwizdka. Można tutaj przyjąć postawę: „pochodzę trochę na spotkania, a potem się zobaczy” niejako z góry zakładając, że to wystarczy, aby trwale nie wracać do nałogowych zachowań. Inna pułapka, to tzw. mit magicznej różdżki. Jest on związany z nierealistycznym przekonaniem, że istnieje jakaś szybka, prosta skuteczna metoda na wyleczenie z uzależnienia. Wystarczy tylko znaleźć kogoś, kto ją zna. Osoby, które wpadają w tę pułapkę często czują się zawiedzione, że nie ma prostych rozwiązań dla złożonych problemów związanych z zachowaniem. Ostania pułapka na tym etapie to tzw. tania zmiana. Chodzi tutaj o przekonanie, że wystarczy „coś” zrobić, na przykład uczestniczyć w spotkaniach, ale nie ma potrzeby się szczególnie angażować.

Kolejny etap na drodze do zmiany to stadium podtrzymania zmiany, który również wymaga wysiłku, ponieważ często jest związany z dążeniem do osobistego rozwoju. Osoba uzależniona (i nie tylko uzależniona), aby utrzymać wypracowane efekty terapeutyczne nie może osiąść na laurach. Zakończenie terapii nie wiąże się bowiem z zakończeniem pracy nad sobą. Psychoterapia ma między innymi na celu wypracowanie umiejętności samoobserwacji i odkrywania coraz to nowych faktów na swój temat. Pobudza ciekawość siebie i chęć wzbogacania własnego życia poprzez zdobywanie nowych doświadczeń i umiejętności. O procesach, które pojawiają się w stadium podtrzymania zmiany oraz o ostatnim etapie w cyklu zmiany – nawrocie – napiszę w kolejnym poście.

Wpis inspirowany treściami zawartymi w publikacji: Prochaska, Norcross; Zmiana na dobre. oraz na podstawie własnych doświadczeń w pracy z osobami uzależnionymi.

Psychoterapia uzależnień