<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>TRZEŹWYM OKIEM - uzależnienie i ścieżka zdrowienia</title>
	<atom:link href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 08:06:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='terapiauzaleznien.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>TRZEŹWYM OKIEM - uzależnienie i ścieżka zdrowienia</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/osd.xml" title="TRZEŹWYM OKIEM - uzależnienie i ścieżka zdrowienia" />
	<atom:link rel='hub' href='http://terapiauzaleznien.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Motywacja do zmiany nałogowego zachowania</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/23/motywacja-do-zmiany-to-podstawa/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/23/motywacja-do-zmiany-to-podstawa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 16:24:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NIKOTYNY]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.wordpress.com/?p=318</guid>
		<description><![CDATA[Palenie rzuci tylko osoba, która będzie do tego wystarczająco zmotywowana. Psychologowie określili kilka etapów na drodze do zdrowienia z uzależnienia, warto przeczytać ich opisy i zadać sobie pytanie się: na którym etapie ja się znajduję? Na każdym z nich czekają inne wyzwania, inny jest również  poziom świadomości występowania uzależnienia oraz konsekwencji tego faktu dla życia &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/23/motywacja-do-zmiany-to-podstawa/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=318&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Palenie rzuci tylko osoba, która będzie do tego wystarczająco zmotywowana. Psychologowie określili kilka etapów na drodze do zdrowienia z uzależnienia, warto przeczytać ich opisy i zadać sobie pytanie się: na którym etapie ja się znajduję? Na każdym z nich czekają inne wyzwania, inny jest również  poziom świadomości występowania uzależnienia oraz konsekwencji tego faktu dla życia i zdrowia palacza.</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-318"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Etap pierwszy: nierozważanie</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Na tym etapie osoba nie przyjmuje do wiadomości, że sposób w jaki pali już wyszedł poza granice normy. Zaprzecza, że pali za dużo, że jest uzależniona, mimo wyraźnych sygnałów otoczenia, że takie właśnie są fakty. Osoba na tym etapie  minimalizuje problem, tłumaczy sobie i innym, że nic wielkiego się nie dzieje, że przesadzają. Zdarza się nawet, że razem z innymi palaczami żartuje ze swojej &#8222;przywary&#8221; i utwierdza się w swojej iluzji o &#8222;fajności&#8221; palenia. Może mieć nawet wrażenie, że należy do grupy ludzi (palaczy), z którymi naprawdę da się pogadać (nie tak, jak z innymi). Palacz na tym etapie nie ma najmniejszego zamiaru rzucić palenia, ponieważ jest ono dla niego nadal bardzo atrakcyjne, korzyści w dalszym ciągu jeszcze jest więcej niż negatywnych skutków.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Etap drugi: rozważanie</strong></p>
<p style="text-align:justify;">W tej fazie do świadomości palacza powoli zaczynają docierać informacje o skali ryzyka związanego z paleniem. W tej fazie osoba uzależniona od palenia tytoniu widzi już nie tylko zalety palenia, ale zaczyna dopuszczać do siebie również jego wady. W tej fazie zaczyna kiełkować zainteresowanie zmianą zachowania, rodzi się motywacja do rzucenia palenia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Etap trzeci: przygotowanie</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Na tym etapie palacz już jest pewny, że chce przestać palić, co więcej pojawiła się w nim energia, aby zacząć robić rzeczy, które będą miały za zadanie ułatwienie mu tego. W tej fazie osoba uzależniona sama bądź z pomocą profesjonalisty układa plan rzucania palenia, jak najbardziej dostosowany do jej indywidualnej sytuacji, potrzeb i zasobów. Jest to również faza wprowadzania pierwszych zmian, robienia małych kroków w kierunku zmiany.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Etap czwarty: działanie</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Na tym etapie osoba uzależniona wprowadza konkretne, widoczne z zewnątrz zmiany, trzyma się przygotowanego wcześniej planu, wypróbowuje nowe sposoby zachowań. W tej fazie osoba jest zdecydowana i zaangażowana w to, co robi. Etap ten stanowi szczególne wyzwanie, ponieważ wdrożenie planu w życie nie zawsze jest proste. Mogą pojawić się potknięcia, porażki. Aby przez nie przejść, trzeba być mocno zmotywowanym i cały czas pamiętać &#8222;po co chcę zmiany&#8221;.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Etap piąty: podtrzymanie</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Chodzi tutaj o wszystkie działania, które mają na celu podtrzymanie zmiany, nawet w sytuacjach trudnych, kryzysowych. Uwaga jest tutaj nakierowana również na wyrobienie w sobie poczucia sprawstwa, czyli postawy typu: &#8222;Tak, udało mi się zmienić swoje życie, jest mi z tym dobrze i muszę być czujny, aby znów nie wrócić do dawnego stylu życia. Wszystko to ode mnie zależy.&#8221;</p>
<p style="text-align:justify;">Źródło: W. Miller, Wzmacnianie motywacji do zmiany zachowania w terapii nadużywania substancji.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/318/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=318&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/23/motywacja-do-zmiany-to-podstawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Czym jest uzależnienie od tytoniu?</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/17/czym-jest-uzaleznienie-od-tytoniu/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/17/czym-jest-uzaleznienie-od-tytoniu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 19:55:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NIKOTYNY]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[W ICD-10 (europejskim spisie chorób i problemów zdrowotnych) zaburzenia związane z paleniem tytoniu występują pod nazwą zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane paleniem tytoniu i mają swój kod: F17. Wyróżnia się przede wszystkim ostre zatrucie spowodowane użyciem tytoniu, używanie szkodliwe tytoniu, zespół uzależnienia od tytoniu, tytoniowy zespół abstynencyjny. F17.0 Ostre zatrucie spowodowane użyciem tytoniu (ostre &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/17/czym-jest-uzaleznienie-od-tytoniu/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=302&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2012/01/papieros.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-310" title="papieros" src="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2012/01/papieros.jpg?w=150&#038;h=112" alt="" width="150" height="112" /></a>W ICD-10 (europejskim spisie chorób i problemów zdrowotnych) zaburzenia związane z paleniem tytoniu występują pod nazwą zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane paleniem tytoniu i mają swój kod: F17. Wyróżnia się przede wszystkim ostre zatrucie spowodowane użyciem tytoniu, używanie szkodliwe tytoniu, zespół uzależnienia od tytoniu, tytoniowy zespół abstynencyjny.</p>
<p><span id="more-302"></span></p>
<p><strong>F17.0 Ostre zatrucie spowodowane użyciem tytoniu (ostre zatrucie nikotyną)</strong> charakteryzuje się tym, że występuje nieprawidłowe zachowanie lub spostrzeganie, obejmujące co najmniej dwa z następujących (bezsenność, dziwaczne sny, chwiejność nastroju, derealizacja (poczucie nierzeczywistości), wpływ na funkcjonowanie osoby. Występuje również co najmniej jeden z następujących przejawów: nudności lub wymioty, pocenie się, tachykardia (przyspieszenie akcji serca), zaburzenia rytmu serca.</p>
<p><strong>F17.1 Używanie szkodliwe tytoniu</strong> charakteryzuje się tym, że używanie tytoniu powoduje szkody somatyczne bądź psychologiczne (lub też znacznie się do tego przyczynia). Włącza się tutaj upośledzenie sądzenia lub nieprawidłowe zachowanie, które może prowadzić do niesprawności bądź mieć nieporządane następstwa dla związków z innymi ludźmi.</p>
<p><strong>F17.2 Zespół uzależnienia od tytoniu</strong> można stwierdzić wtedy, kiedy trzy lub więcej z następujących przejawów występowało łącznie przez co najmniej jeden miesiąc lub, jeżeli występowało krócej niż jeden miesiąc, to występowało w sposób powtarzający się w okresie 12 miesięcy.</p>
<ol>
<li>Silne pragnienie lub poczucie przymusu przyjmowania tytoniu.</li>
<li>Upośledzona zdolność kontroli nad zachowaniem związanym z używaniem tytoniu, to jest nad jego rozpoczynaniem, kończeniem i poziomem użycia, potwierdzona przyjmowaniem substancji w dużych ilościach bądź przez czas dłuższy niż zamierzany, albo uporczywym pragnieniem przyjmowania substancji, albo nieskutecznością wysiłków zmniejszenia lub kontrolowania jego używania.</li>
<li>Fizjologiczne objawy stanu abstynencyjnego pojawiające się, gdy użycie tytoniu jest ograniczane lub przerywane albo używanie tej samej substancji w celu uwolnienia się od objawów odstawienia lub ich uniknięcia.</li>
<li>Potwierdzenie tolerancji wobec działania tytoniu, czyli konieczność przyjmowania coraz większej jego ilości w celu osiągnięcia działania lub pożądanego efektu, albo znacznie zmniejszonego efektu w przypadku dalszego przyjmowania dotychczasowych ilości substancji.</li>
<li>Silne pochłonięcie sprawą przyjmowania tytoniu, które przejawia się istotną zmianą dotychczasowych zamiłowań i zainteresowań porzucanych lub ograniczanych z powodu przyjmowania tytoniu, albo przeznaczaniem większości czasu na działania konieczne do uzyskania lub przyjęcia substancji, bądź uwolnienia się od następstw jej działania.</li>
<li>Uporczywe przyjmowanie tytoniu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw</li>
</ol>
<p><strong>F17.3 Tytoniowy zespół abstynencyjny</strong> charakteryzuje się występowaniem przynajmniej dwóch z następujących objawów: głód tytoniu lub innych produktów zawierających nikotynę, złe samopoczucie bądź osłabienie, lęk, nastrój drażliwy, niepokój, bezsenność, wzmożony apetyt, zwiększony kaszel, owrzodzenia jamy ustnej, trudności koncentracji.</p>
<p>Źródło: Międzynarodowa statystyczna klasyfikacja chorób i problemów zdrowotnych. Rewizja dziesiąta.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/302/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=302&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/17/czym-jest-uzaleznienie-od-tytoniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2012/01/papieros.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">papieros</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kwestionariusz tolerancji nikotyny Fagerstroma</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/16/kwestionariusz-tolerancji-nikotyny-fagerstroma/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/16/kwestionariusz-tolerancji-nikotyny-fagerstroma/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 20:49:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[NARZĘDZIA DIAGNOSTYCZNE]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NIKOTYNY]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=290</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Palenie to zwyczaj wstrętny dla oka, obrzydły dla nosa, szkodzący mózgowi, niebezpieczny dla płuc, a poprzez czarny smrodliwy dym ohydne styksowe czeluście przypominający&#8221; Król Anglii Jakub II Za pomocą testu Fagerstroma można zbadać głębokość własnego uzależnienia od nikotyny, a tym samym silniej uświadomić sobie jego istnienie bądź też poważne konsekwencje jego występowania. Być może stąd &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/16/kwestionariusz-tolerancji-nikotyny-fagerstroma/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=290&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><strong><em>&#8222;Palenie to zwyczaj wstrętny dla oka,</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>obrzydły dla nosa,</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>szkodzący mózgowi,</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>niebezpieczny dla płuc,</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>a poprzez czarny smrodliwy dym</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong><em>ohydne styksowe czeluście przypominający&#8221;</em></strong></p>
<p style="text-align:center;"><strong>Król Anglii Jakub II</strong></p>
<p>Za pomocą testu Fagerstroma można zbadać głębokość własnego uzależnienia od nikotyny, a tym samym silniej uświadomić sobie jego istnienie bądź też poważne konsekwencje jego występowania. Być może stąd już tylko krok do zmiany? Zapraszam do wykonania testu.</p>
<p><span id="more-290"></span></p>
<table width="457" border="">
<tbody>
<tr>
<td style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:Verdana;">Pytanie</span></strong></td>
<td style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:Verdana;">Odpowiedź</span></strong></td>
<td style="text-align:left;"><strong><span style="font-family:Verdana;">Punkty</span></strong></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">1. Jak szybko po przebudzeniu zapala Pan/Pani swego pierwszego papierosa?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). W ciągu 30 min.<br />
b). Po 30 min.</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">1<br />
0</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">2. Czy sprawia Panu/Pani trudność powstrzymanie się od palenia tytoniu w miejscach publicznych, w których obowiązuje zakaz palenia (np. kościół, biblioteka, kino)?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Tak<br />
b). Nie</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">1<br />
0</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">3. Z którego papierosa byłoby Pani/Panu najtrudniej zrezygnować?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Z pierwszego rano.</span><br />
<span style="font-family:Verdana;">b). Z każdego innego.</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">1<br />
0</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">4. Ile papierosów wypala Pan/Pani dziennie?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Mniej niż 15<br />
b). 16-25<br />
c). ponad 25</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">0<br />
1<br />
2</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">5. Czy częściej pali Pan/Pani papierosy w ciągu pierwszych godzin po przebudzeniu, czy w pozostałej części dnia?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Tak<br />
b). Nie</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">1<br />
0</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">6. Czy pali Pan/Pani podczas choroby, która zmusza Pana/Panią do pozostawania w łóżku przez większą część dnia?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Tak<br />
b). Nie</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">1<br />
0</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">7. Jaka jest zawartość nikotyny w papierosach, które Pan/Pani zwykle pali?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Mniej niż 0,9 mg<br />
b). 1,0 &#8211; 1,2 mg<br />
c). Ponad 1,3 mg</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">0<br />
1<br />
2</span></td>
</tr>
<tr>
<td><span style="font-family:Verdana;">8. Czy zaciąga się Pan/Pani dymem tytoniowym?</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">a). Nigdy<br />
b). Czasami<br />
c). Zawsze</span></td>
<td><span style="font-family:Verdana;">0<br />
1<br />
2</span></td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p style="text-align:left;">Komentarz do testu:</p>
<p>Maksymalna liczba punktów wynosi 11.</p>
<p>· Uzyskanie 0-4 pkt. wskazuje na brak cech farmakologicznego (biologicznego) uzależnienia od nikotyny lub na bardzo “niski” poziom uzależnienia. Palenie jest raczej nawykiem, którego dana osoba nie chce lub nie potrafi się pozbyć.</p>
<p>· Uzyskanie 5-8 pkt. wskazuje na obecność cech uzależnienia od nikotyny. Takiej osobie trudno jest obejść się bez papierosa, szczególnie w sytuacjach stresowych lub za przykładem (pod presją, za namową) otoczenia.</p>
<p>· Uzyskanie 9-11 pkt. wskazuje jednoznacznie na obecność objawów farmakologicznego (biologicznego) uzależnienia od nikotyny, a część schorzeń i odczuwanych dolegliwości ma niewątpliwy związek z paleniem.</p>
<p>Źródło: &#8222;Rzucić palenie. Jak na dobre zerwać z nałogiem&#8221;; Peter Cross, Clive Hopwood</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/290/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=290&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/16/kwestionariusz-tolerancji-nikotyny-fagerstroma/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mity i fakty na temat alkoholu i jego działania &#8211; cześć 2</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/14/mity-i-fakty-na-temat-alkoholu-i-jego-dzialania-czesc-2/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/14/mity-i-fakty-na-temat-alkoholu-i-jego-dzialania-czesc-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 11:35:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Oto kolejna dawka mitów na temat działania alkoholu: Alkohol może być lekarstwem na zdenerwowanie i kłopoty Odprężenie jakie doznają osoby po wypiciu alkoholu jest chwilowe, od problemów życiowych odrywa na bardzo krótko. Problemy pozostają nadal nierozwiązane, ich rozwiązywanie jest odkładane w czasie przez co zwykle się nawarstwiają i komplikują jeszcze bardzo. Po wytrzeźwieniu powraca się &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/14/mity-i-fakty-na-temat-alkoholu-i-jego-dzialania-czesc-2/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=284&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto kolejna dawka mitów na temat działania alkoholu:</p>
<p><span id="more-284"></span></p>
<p><strong>Alkohol może być lekarstwem na zdenerwowanie i kłopoty</strong></p>
<p>Odprężenie jakie doznają osoby po wypiciu alkoholu jest chwilowe, od problemów życiowych odrywa na bardzo krótko. Problemy pozostają nadal nierozwiązane, ich rozwiązywanie jest odkładane w czasie przez co zwykle się nawarstwiają i komplikują jeszcze bardzo. Po wytrzeźwieniu powraca się do nich z jeszcze większym napięciem i niepokojem. Ciągłe sięganie po alkohol w celu zmniejszenia niepokoju może spowodować wystąpienie efektu błędnego koła, co z kolei niejednokrotnie prowadzi do uzależnienia.</p>
<p><strong>Alkohol jest lekarstwem na sen</strong></p>
<p>Zaśnięcie po spożyciu alkoholu stanowi następstwo jego toksycznego działania na mózg (zatrucia alkoholem). Sen nie jest wówczas naturalny (fizjologiczny), a człowiek podczas takiego snu nie wypoczywa w sposób właściwy.</p>
<p><strong>Alkohol poprawia odporność organizmu</strong></p>
<p>Alkohol zmniejsza odporność organizmu osób z podwyższoną ciepłotą ciała i stanami zapalnymi. Odbywa się to poprzez ograniczenie aktywności białych ciałek krwi, których zadaniem jest zwalczanie wszelkich infekcji. Osłabienie systemu odpornościowego (pod wpływem alkoholu) zwiększa podatność nie tylko na infekcje, ale również na choroby nowotworowe.</p>
<p><strong>Alkohol jest środkiem rozgrzewającym organizm</strong></p>
<p>Efekt ten jest tylko chwilowy. Wypicie alkoholu powoduje bowiem na krótki czas poczucie ciepła spowodowane napłynięciem do rozszerzonych naczyń skórnych ciepłej krwi ze środka organizmu. Rozszerzone naczynia krwionośne przyspieszą wymianę ciepła z otoczeniem i tym samym jego utratę. Ochłodzona krew wraca z powrotem do narządów wewnętrznych, zaburzając ich funkcjonowanie. Stąd częste przeziębienia (niejednokrotnie zapalenia oskrzeli czy płuc) u osób, które po wypiciu alkoholu starały się gwałtownie ochłodzić na świeżym powietrzu. Wiadomo, że podczas wojny Szwecji z Rosją prowadzonej przez króla Karola XII według kronikarza &#8222;zmarło mu na śmierć 4 tysiące żołnierzy z tych, co się wódką zagrzewali&#8221;.</p>
<p>Źródło: Uzależnienia. Geneza, terapia, powrót do zdrowia. Bohdan T. Woronowicz</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/284/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=284&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2012/01/14/mity-i-fakty-na-temat-alkoholu-i-jego-dzialania-czesc-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mity i fakty na temat alkoholu i jego działania &#8211; część 1</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/31/270/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/31/270/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 13:37:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[W naszym społeczeństwie krąży wiele mitów na temat działania alkoholu, oto niektóre z nich. Dyskutuje z nimi znany specjalista psychiatra, seksuolog, certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień – dr n. med. Bohdan Woronowicz w swojej książce pt. „Uzależnienia”. Alkohol poprawia sprawność psychofizyczną Wykonywane na niezmiernie czułej aparaturze badania psychometryczne wykazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/31/270/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=270&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/1335478_glasses.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-271" title="Fakty i mity na temat picia" src="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/1335478_glasses.jpg?w=640" alt=""   /></a>W naszym społeczeństwie krąży wiele mitów na temat działania alkoholu, oto niektóre z nich. Dyskutuje z nimi znany specjalista psychiatra, seksuolog, certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień – dr n. med. Bohdan Woronowicz w swojej książce pt. „Uzależnienia”.</p>
<p><span id="more-270"></span></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Alkohol poprawia sprawność psychofizyczną</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Wykonywane na niezmiernie czułej aparaturze badania psychometryczne wykazują, że nawet po niewielkich dawkach alkoholu reakcje kierowców wydłużają się nawet o 0,3 – 0,5 s w sytuacji, kiedy czas prawidłowej reakcji u trzeźwego i pełnosprawnego kierowcy mieści się na ogół w granicach 0,5 s.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Alkohol dodaje sił</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Rzeczywiście, można mieć takie wrażenie, ponieważ poprzez swoje działanie pobudzające alkohol pozwala na krótko zapomnieć o zmęczeniu. Systematyczne picie alkoholu, powoduje jednak uszkodzenie zarówno układu nerwowego, jak i mięśniowego, a tym samym osłabienie siły mięśniowej, nawet zaniki mięśni.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong> Mężczyzna jest odporny na alkohol</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Wypicie tej samej ilości alkoholu powoduje, że jego stężenie jest mniejsze w organizmie mężczyzny niż kobiety, nie oznacza to jednak, że mężczyzna może pić bezkarnie. Zdarza się, że przy bardzo podobnym sposobie picia zmiany chorobowe pojawiają się wcześniej u mężczyzny niż u kobiety. Sposób reagowania na alkohol zależy bowiem od indywidualnych cech organizmu, stanu zdrowia, sposobu odżywiania się.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Alkohol jest lekarstwem na serce</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Najnowsze badania wykazały, że u osób z dolegliwościami sercowymi subiektywna poprawa samopoczucia następująca po wypiciu lampki koniaku jest wynikiem uspokajającego i znieczulającego działania alkoholu, a nie lepszego ukrwienia mięśnia sercowego. Naczynia wieńcowe, które odżywiają (dotleniają) mięsień sercowy, nie ulegają rozszerzeniu, a tym samym dopływ krwi do mięśnia nie zwiększa się. Niedotlenienie utrzymuje się. Jednocześnie alkohol powoduje niebezpieczne skoki ciśnienia tętniczego krwi, a przy dłuższym jego używaniu, uszkodzenie ścianek naczyń krwionośnych i wystąpienie zmian zwyrodnieniowych w mięśniu sercowym będących skutkiem bezpośredniego działania alkoholu i produktów jego przemiany.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Alkohol zapobiega chorobie wieńcowej i zawałom serca</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Niektóre badania wskazują, że picie niewielkich ilości alkoholu wpływa ochronnie na serce, należy jednak podchodzić do tego typu badań bardzo ostrożnie. Ochronne działanie alkoholu ma polegać na jego wpływie na gospodarkę tłuszczową i na opóźnianiu procesu miażdżycowego. Niestety nie jest wiadomo jaki może być końcowy efekt systematycznego spożywania nawet niewielkich ilości alkoholu. Dla niektórych oznacza to poparte naukowymi argumentami wchodzenie w uzależnienie. Osoby, których organizmy z przyczyn genetycznych są mniej odporne na działanie alkoholu, mogą stosunkowo szybko uszkodzić sobie układ nerwowy, wątrobę czy trzustkę. (…) Warto jednocześnie uświadomić sobie, że alkohol i produkty jego przemiany działają bardzo niekorzystnie na mięsień sercowy, prowadząc do jego zwyrodnienia oraz uszkadzają śródbłonek naczyń krwionośnych, narażając je tym samym na pęknięcie, które może spowodować wylew krwi do mózgu czy zawał.</p>
<p style="text-align:justify;">Źródło: Uzależnienia; Bohdan T. Woronowicz</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/270/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=270&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/31/270/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/1335478_glasses.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Fakty i mity na temat picia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Podobieństwo doświadczeń osób uzależnionych</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/25/podobienstwo-doswiadczen-osob-uzaleznionych/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/25/podobienstwo-doswiadczen-osob-uzaleznionych/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 12:10:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NARKOTYKÓW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[Przytoczona poniżej rozmowa alkoholika i narkomana opublikowana przez Gazetę Wyborczą pokazuje podobieństwo doświadczeń osób uzależnionych od różnych substancji psychoaktywnych. Zachęcam do poruszającej lektury.   Spowiedź przy dźwięku syren; Gazeta Wyborcza – 1998 Wojciech Maziarski: Opowiedz o sobie. Paweł Czujkiewicz: Mam 33 lata i jestem narkomanem. Narkotyki zacząłem brać, gdy miałem 15 lat. I brałem je przez &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/25/podobienstwo-doswiadczen-osob-uzaleznionych/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=264&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;">Przytoczona poniżej rozmowa alkoholika i narkomana opublikowana przez Gazetę Wyborczą pokazuje podobieństwo doświadczeń osób uzależnionych od różnych substancji psychoaktywnych. Zachęcam do poruszającej lektury.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong> <span id="more-264"></span></strong></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Spowiedź przy dźwięku syren;</strong> Gazeta Wyborcza – 1998</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Wojciech Maziarski:</strong> Opowiedz o sobie.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Paweł Czujkiewicz:</strong> Mam 33 lata i jestem narkomanem. Narkotyki zacząłem brać, gdy miałem 15 lat. I brałem je przez jakieś 10 lat. Potem na 2 lata trafiłem do ośrodka odwykowego. Teraz mija dziewiąty rok, od kiedy nie biorę.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> Co brałeś?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Zaczynałem standardowo: najpierw było wąchanie klejów, potem marihuana, a później – gdy miałem 18 lat – przerzuciłem się na polską heroinę, czyli kompot, przy którym już zostałem.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> czy, patrząc z dzisiejszej perspektywy, jesteś w stanie powiedzieć, od którego momentu stałeś się uzależniony od narkotyków?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> To zależy, czy chodzi o uzależnienie fizyczne, czy psychiczne&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> Powiedz o obu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Myślę, że fizycznie byłem uzależniony od momentu, gdy zacząłem brać kompot. Psychicznie natomiast byłem uzależniony od chwili, gdy pierwszy raz sięgnąłem po cokolwiek. A może nawet wcześniej&#8230;.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> Większość czytelników nie rozumie chyba o czym mówisz. Ja akurat rozumiem, bo jestem alkoholikiem. Gdy z dzisiejszej perspektywy patrzę wstecz, też czasami wydaje mi się, że uzależnienie to miałem w sobie od zawsze i pierwszy kieliszek alkoholu był mi potrzebny tylko po to, by je ujawnić. Wypiłem i odkryłem: To jest to! To jest ta substancja, po której czuję się rewelacyjnie, znikają wewnętrzne napięcie i lęk, tryskam energią i dowcipem, świat wydaje się cudowny, a ludzie uroczy, interesujący i sympatyczni.</p>
<p style="text-align:justify;">I tak trwało to latami, od imprezy do imprezy, które były coraz częstsze. Nie potrafię jednak odnaleźć momentu, kiedy mój organizm wbudował alkohol w procesy fizjologiczne i po prostu zaczął się go domagać. Wtedy odczuwałem to już jako koszmar. Ale bardzo długo trwało, zanim się on zaczął. Z tego, co słyszałem, w przypadku narkotyków dzieje się to szybciej.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Jednak nie ma znaczenia, czy ktoś jest uzależniony tylko psychicznie, czy już także fizycznie. Spotykam się z takim rozróżnieniem, gdy ludzie mówią mi: ”Ja nie jestem uzależniony, bo palę tylko trawkę. Uzależnieni są ci, którzy biorą heroinę”. A ja wiem, że uzależnienie ma się – o, tutaj – w głowie. Bez względu na to, czym się szpikujesz, jesteś uzależniony, gdy ta substancja służy ci do ucieczki od rzeczywistego świata, od otoczenia, od problemów. Chcesz przestać myśleć o rzeczach, z którymi sobie nie umiesz sobie poradzić? Proszę bardzo – tu masz prosty i niezawodny sposób.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>I nawet nie musi to być substancja chemiczna. Znam osobę, która ma świra na punkcie kupowania sobie różnych głupot. Coś się jej stało? No to do sklepu po szminkę. W pracy nakrzyczeli na nią? No to po klipsy na albo bluzeczkę. Tak poprawia sobie nastrój na 5 minut, po czym znowu wpada w dołek, więc z powrotem leci do sklepu. Aż wreszcie okazuje się, że w 5 dni po wypłacie jest bez grosza. Więc ma wyrzuty sumienia, że postąpiła tak idiotycznie, i żeby je zagłuszyć, robi sobie przyjemność: pożycza pieniądze i leci do sklepu po nową szminkę. I tak wkoło Macieju.</p>
<p style="text-align:justify;">Skupmy się jednak na uzależnieniach od substancji chemicznych, bo one nie tylko rozkładają normalne życie człowieka, ale w dodatku wykańczają organizm. Od nich po prostu się umiera.</p>
<p style="text-align:justify;">Na własny użytek wypracowałem sobie taką koncepcję uzależnień: w toku ewolucji wyposażeni zostaliśmy nie tylko w umiejętność racjonalnego rozumowania, lecz także w zdolność do odczuwania emocji. Niektóre z tych emocji odbieramy jako nieprzyjemne i staramy się od nich uciec, niektóre zaś jako przyjemne – i do tych dążymy.</p>
<p style="text-align:justify;">Te nieprzyjemne są czymś w rodzaju syreny alarmowej, sygnalizującej, że coś jest nie w porządku. Czuję lęk, niepokój, wstyd, strach. To znaczy, że syrena wyje i każe mi się rozejrzeć po otoczeniu i po swoim życiu, by sprawdzić, co jest nie tak, jak być powinno. Jeśli udami się trafnie rozpoznać przyczyny alarmu, i odpowiednio zareagować, wycie ustaje i ewentualnie jeszcze w nagrodę poczuję się dobrze, spłynie na mnie błogi spokój, poczucie szczęścia czy coś równie sympatycznego. W ten sposób mój układ nerwowy krzyknie mi: Bingo! Dobrze kombinujesz! O to właśnie chodziło!</p>
<p style="text-align:justify;">Ten mechanizm działałby świetnie, gdyby człowiek nie zaczął eksperymentować z chemią i nie odkrył substancji takich jak alkohol czy narkotyki. Bo teraz już wcale nie muszę zastanawiać się, dlaczego właściwie ta syrena nie daje mi spokoju i jak mam się zachować, żeby ucichła. Po prostu mogę ją wyłączyć. Wystarczy tylko parę kieliszków lub działka narkotyku.</p>
<p style="text-align:justify;">A w dodatku w zasięgu ręki są też błogostan i poczucie bezgranicznego szczęścia, które – jak sądzę – miały być nagrodą wyjątkową rzadką. Za pomocą chemii mogę sztucznie zmusić swój mózg, by wypowiadał to sakramentalne „bingo” parę razy dziennie. Nie znam nikogo, kto będąc w takim stanie, przejmowałby się tym, że za miesiąc czy za rok wywiozą go nogami do przodu. Ja w każdym razie się nie przejmowałem.</p>
<p style="text-align:justify;">U mnie wszystko się zaczęło od likwidowania lęku i zahamowań w kontaktach z ludźmi. Z natury jestem towarzyski i źle znoszę samotność, lecz na towarzyskich spotkaniach, dopóki nie wypiłem, czułem się spięty, izolowany, nudziłem się, denerwowały mnie rozmowy. A jak już się napiłem, zaczynałem się czuć dobrze. Nagle okazywało się, że towarzystwo jest sympatyczne, a rozmowa bardzo błyskotliwa i ciekawa. Syrena w mojej głowie milkła. Włączałem się do zabawy i przestawałem mieć poczucie izolacji. Alkohol pomagał mi też likwidować niepokój i napięcie będące wynikiem stresu. Oczywiście wszystko dostrzegam dopiero dzisiaj – wtedy w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że pijąc likwiduję jakieś nieprzyjemne stany emocjonalne.</p>
<p style="text-align:justify;">A tobie co załatwiały narkotyki?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Byłem nieśmiałym chłopcem, zwłaszcza w kontaktach z dziewczynami. Pierwszy kontakt seksualny podjąłem bardzo późno i bardzo się tego wstydziłem. Narkotyki dawały mi poczucie pewności siebie. Poza tym pomogły mi przybrać pozę twardego faceta. Na podwórku zacząłem uchodzić za sukinsyna, groźnego człowieka, który ćpa, ma niebezpieczne kontakty, więc należy się z nim liczyć i bać się go. Dla wielu kolegów stałem się autorytetem. Rządziłem na osiedlu.</p>
<p style="text-align:justify;">Bardzo mi to odpowiadało, bo też miałem zahamowania, nie potrafiłem się bawić, tańczyć – a potrzebowałem akceptacji ze strony grupy. Nie można jednak we3jść do jakiegoś środowiska, mówiąc: Kochani, jestem nieśmiały i trudno mi nawiązać z wami kontakt, ale przyjmijcie mnie do siebie. Więc przybrałem pozę twardziela i zbira i sam zdominowałem tę grupę.</p>
<p style="text-align:justify;">Do dziś wielu ludzi na osiedlu, którzy znają mnie z tamtego okresu, patrzy na mnie z respektem. Nikt np. do mnie nie podejdzie i nie powie: „Dorzuć się do wina”, bo wszyscy wiedzą, że jeśli nie chce się mieć kłopotów, nie wolno się tak do mnie odzywać.</p>
<p style="text-align:justify;">Teraz, z perspektywy wielu już lat, dostrzegam też, że chyba brakowało mi akceptacji w domu, więc w ten sposób starałem się zrekompensować to sobie na podwórku. Ojciec nigdy mnie nie chwalił – chyba że był pijany. Gdy jednak był trzeźwy, zachowywał zimny dystans wobec mnie albo mnie za wszystko krytykował.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> Gdy zacząłeś brać narkotyki, mieszkałeś z rodzicami. Jak szybko zorientowali się, co się z tobą dzieje, i jak zareagowali?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Dowiedzieli się po dwóch miesiącach, że wącham klej i palę marihuanę. Doszło do strasznej awantury i rękoczynów. Wybiłem ojcu dwa zęby i musiałem wynieść się z domu. Przeniosłem się do ciotki. Po miesiącu wróciłem i już w sposób jawny brałem kompot. To był stan wojenny i wmawiałem rodzicom, że biorę po to, by nie iść do wojska. Że jak kila razy się nakłuję i będą ślady, to komisja mnie odrzuci jako niezdolnego do służby. I tak mnie zresztą wzięli, tyle że do służby zastępczej.</p>
<p style="text-align:justify;">Tak więc nie kryłem się z kompotem. Jawnie to demonstrowałem, podobnie jak przynależność do różnych subkultur – najpierw byłem punkowcem, potem skinheadem (ale to było coś innego niż dzisiejsi skinheadzi – nie było w tym jeszcze haseł narodowych i nacjonalizmu). Rodzice nie mieli wyjścia – musieli się pogodzić z tym, że syn się im wykoleił i nie mają na niego wpływu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M.</strong> Skąd miałeś pieniądze na narkotyki?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C.</strong> Dziś świat narkotyków w Polsce sprofesjonalizował się tak jak na Zachodzie i rzeczywiście trzeba mieć albo bogatych rodziców, żeby je kupować, albo samemu zarabiać na nie sprzedażą ich innym. W tamtych czasach można jeszcze było jakoś kombinować. Na przykład ja byłem w układzie z facetem, który produkował kompot i sam go brał (tak jak ja przeszedł leczenie i od 12 lat nie bierze). Zawsze miał dla mnie działkę, a ja mu się rewanżowałem różnymi rzeczami, np. cukrem.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Jak to cukrem?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>On był już w takim stanie, że nie jadł normalnych posiłków, tylko cukier, glukozę, mleko granulowane – takie rzeczy, które organizm łatwo przyswaja. Pamiętam, jak kiedyś przyniosłem mu 2 kilo cukru, a on mi za to przez tydzień dawał kompot.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>To była wielka zdobycz, bo przecież cukier był wtedy na kartki. Skąd wytrzasnąłeś dwa kilo?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Po prostu ukradłem rodzicom z kuchni.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Gdy organizm przyzwyczaja się do narkotyku czy alkoholu, zaczyna się go domagać. Jak to czułeś?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Na początku byłem przekonany, że mam dość sił, by przerwać branie, kiedy zauważę u siebie jakieś niepokojące objawy. Tyle, że kiedy one się pojawiły, w pierwszej chwili nawet ich nie rozpoznałem. Nie wiedziałem, że to już jest właśnie to. Wydawało mi się, że mam grypę: z nosa mi ciekło, miałem temperaturę, biegunkę, zbierało mi się na wymioty.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Opisujesz mi po prostu monstrualnego kaca po wielodniowym piciu. Miałem to samo. Plus bezsenność, pocenie się &#8230;.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Dokładnie. Bezsenność, strumienie lepkiego, cuchnącego potu i zimne dreszcze. Łamanie w stawach i bóle mięśni. Nie jestem masochistą, więc nie był to dla mnie stan przyjemny. Kombinowałem, co zrobić, żeby z niego wyjść. Bardzo szybko zorientowałem się, że wystarczy jeden zastrzyk, żeby to minęło&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Mnie pomagała flaszka. Tyle że ciężko było po nią pójść, bo wszystkiemu temu towarzyszył stan potwornego lęku, który powstrzymywał mnie przed wyjściem z domu. Ale i tak szedłem, bo musiałem.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>To już chyba jest uwarunkowane społecznie. Ja po prostu widziałem, że się staczam, że jestem wychudzony, brudny, zaniedbany, więc wstydziłem się pokazać na oczy ludziom, którzy normalnie żyją, chodzą po ulicach, spacerują z dziewczynami. Czułem się jak szmata.</p>
<p style="text-align:justify;">A jak uciec od tego wstydu? To przecież jasne – dać sobie w żyłę.</p>
<p style="text-align:justify;">Poza tym bałem się, że jeśli, nie daj Boże, zgarnie mnie milicja, to wyląduję w areszcie, gdzie nie będę mógł wziąć kolejnej działki, i koszmar zacznie się od nowa. Wtedy myślałem już tylko o tym, żeby codziennie zapewnić sobie działkę. Wszystko inne było nieważne.</p>
<p style="text-align:justify;">Wielu moich kumpli poszło siedzieć za kradzieże i włamania, czyli za przestępstwa popełnione tylko po to, żeby mieć za co brać. Ja miałem szczęście – nie posadzono mnie.</p>
<p style="text-align:justify;">Udało mi się też nie być męską prostytutką, ale żadna w tym moja zasługa.</p>
<p style="text-align:justify;">Wcale nie jestem pewien, czy nie poszedłbym na to, gdybym w ostatnim okresie brania znalazł się w sytuacji podbramkowej i byłby to jedyny sposób zdobycia pieniędzy na kompot.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>A z czego żyłeś w tamtym okresie?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>A bo ja wiem? Trochę z żebraniny na ulicach, trochę z drobnych kradzieży i włamań, trochę z jakiś układów, np. kumpel dawał mi towar na sprzedaż, z którego mogłem wziąć sobie działkę. Sypiałem u rodziców, noc czasem coś podbierałem im z lodówki, więc dochodziło do awantur, że pasożytuję na nich. Trwało to w sumie trzy lata.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Rodzice nie wyrzucili cię z domu?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Do tego nie doszło.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Z tego, co mówisz, wyciągam wniosek, że narkotyki błyskawicznie cię obezwładniły.</p>
<p style="text-align:justify;">Więc wracam do tematu, który już poruszyliśmy: mam wrażenie, że uzależnienie od alkoholu postępuje wolniej. Przez całe lata jakoś funkcjonowałem, uczyłem się, pracowałem, zarabiałem, zanim nastąpił moment, w którym musiałem przyznać wobec samego siebie, że to już koniec, że w całym moim życiu pozostała już tylko jedna rzecz, która się liczy: alkohol.</p>
<p style="text-align:justify;">Zastanawiam się, czy ta różnica wynika z tego, że uzależnienie od narkotyków rzeczywiście rozwija się szybciej, czy też jest to rezultat społecznej akceptacji dla alkoholu. Bo przecież można funkcjonować z taką etykietką: „To normalny facet, tyle że lubi sobie wypić”. Jakoś jednak nie spotkałem się z opinią, że ktoś jest „normalnym facetem, tyle że lubi sobie dać w żyłę”.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Myślę, że oba czynniki odgrywają rolę. Z jednej strony bardzo duże znaczenie ma społeczna akceptacja dla alkoholu, który jest legalny i powszechnie dostępny. W ośrodku Monaru spotkałem kiedyś alkoholika, który zgłosił się na leczenie. Gdybym o nim nie wiedział, nigdy nie domyśliłbym się, że jest rzeczywiście uzależniony. Był to zadbany, zamożny i dobrze prosperujący biznesmen, któremu alkohol towarzyszył w codziennej działalności. Biznesowe lunche, kolacje w Mariocie i tak dalej. Przez całe lata pił, pracował i jakoś sobie radził. Ale oczywiście i to się kiedyś skończyło, więc trafił na leczenie.</p>
<p style="text-align:justify;">Z drugiej strony narkotyki rzeczywiście szybciej czy intensywniej niż alkohol degenerują psychikę i system zasad etycznych uzależnionego. Przecież człowiek biorący chcąc nie chcąc od razu ładuje się w całe bagno, które towarzyszy światu narkotyków: nielegalny handel, kradzieże, prostytucja i tak dalej.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>W pewnym momencie – było to jeszcze wiele lat przed tym, zanim dojrzałem do leczenia – nabrałem podejrzeń, że coś z tym moim piciem jest nie tak. Wprawdzie w oczach większości ludzi udawało mi się jeszcze uchodzić za człowieka normalnego, zdrowego, choć „imprezowego”, lecz przecież ja sam wiedziałem, np. bez alkoholu nie mogę już zasnąć.</p>
<p style="text-align:justify;">W pierwszej chwili poczułem się po prostu przerażony, a potem imałem się wielu patentów, żeby przekonać siebie samego, że to nie choroba alkoholowa. Porównywałem się z innymi: „Przecież kolega Ziutek czy kolega Mietek pije tyle co ja albo i więcej, a skoro tak, to i ze mną jest wszystko w porządku”. Teraz dopiero widzę, że niektórzy z tych, z którymi się porównywałem, wcale nie pili tyle co ja, a inni rzeczywiście pili – tyle że sądzę, że też są uzależnieni.</p>
<p style="text-align:justify;">Porównywałem też swoją sytuację z położeniem tych, o których wiedziałem, że są uzależnieni. Myślałem: „Tamten jest ostatnią łajzą, śpi na ławce w parku, do niczego się nie nadaje. Więc jaki ze mnie alkoholik, skoro radzę sobie w życiu, pracuję, mam dom, wyglądam jak normalny człowiek?”.</p>
<p style="text-align:justify;">Czy ty masz podobne doświadczenia?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>W przypadku uzależnienia od heroiny nie można mieć złudzeń ani wątpliwości. Ja wiedziałem, że jestem uzależniony, mogłem sobie tylko wmawiać, że inni są ode mnie gorsi. Że ja jeszcze nie spadłem na samo dno, bo nie muszę żebrać, ani sprzedawać się homoseksualistom na Dworcu Centralnym. Też się pocieszałem, że jeszcze jakoś sobie radzę w życiu, tyle że to „radzenie sobie” sprowadzało się do zdobywania kompotu. To było moje jedyne zajęcie i jedyny cel życia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Był okres, kiedy próbowałem kombinować ze zmniejszaniem dawek alkoholu czy przerzucaniem się na słabsze trunki – np. cztery czy pięć puszek piwa zamiast butelki wódki. Albo narzucałem sobie okresy abstynencji – np. mówiłem: „Dobra, teraz przez dwa tygodnie ani kropli”. Pod koniec oczywiście dałem sobie spokój z tymi wysiłkami, a gdy ktoś mi proponował np. jedną szklankę piwa i wiedziałem, że nie będzie więcej alkoholu – odmawiałem. Bo nie warto się kaleczyć – jak pić, to do oporu.</p>
<p style="text-align:justify;">Teraz już wiem, że po prostu mój organizm protestował przeciwko dawkom mniejszym od tych, do których był przyzwyczajony.</p>
<p style="text-align:justify;">Próbowałeś czegoś takiego z narkotykami?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Tak, ale też szybko z tego zrezygnowałem. Wiedziałem, że mój organizm potrzebuje 10 centymetrów kompotu, żeby funkcjonować normalnie, więc wzięcie 8 jest bez sensu. Równie dobrze mogłem nie brać wcale. Przy czym wtedy już nie brałem po to, by czuć się świetnie. Kompot był mi potrzebny, by przez chwilę czuć się normalnie i nie cierpieć.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>To jest zamknięty krąg. Ja też piłem alkohol, żeby wyeliminować te wszystkie objawy, o których już mówiliśmy. Na chwilę pomagało, ale gdy poziom alkoholu we krwi zaczynał mi spadać, znów zaczynał się koszmar. Więc znowu trzeba się było napić. I tak w kółko.</p>
<p style="text-align:justify;">Pod koniec byłem już w takim stanie, że nie miałem nawet siły, żeby wyjść do sklepu po butelkę.</p>
<p style="text-align:justify;">Jedynym ratunkiem okazywało się wtedy odtrucie w szpitalu: kroplówka, żeby przepłukać organizm i uzupełnić w nim poziom płynu, środki uspokajające, żeby złagodzić dygot i tak dalej.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Ja też trafiłem na odtrucie. Byłem już tak osłabiony, że nie miałem sił, żeby się ruszyć i zdobyć kolejną działkę. Dzięki temu przeżyłem. Gdybym miał wtedy pod ręką kompot, brałbym go na okrągło, aż w końcu pewnie bym umarł.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Czy ktoś z twoich przyjaciół i znajomych umarł od narkotyków?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Tak. Co więcej, czują się za to współodpowiedzialny, bo to ja byłem tym, od którego zaczęło się ćpanie na moim osiedlu. Wielu osobom to ja po raz pierwszy dałem narkotyki. Dla innych byłem przykładem, na którym się wzorowali. Spośród tych ludzi wielu już nie żyje. Inni jeszcze żyją, ale wciąż biorą.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Pamiętam, gdy wpadłem w taki wielodniowy ciąg picia, nie byłem w stanie jeść. Ewentualnie jakąś zupkę z torebki, ale na pewno nic, co trzeba by gryźć. A ty?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Przy narkotykach na ogół jest tak, że można jeść tylko rzeczy łatwo przyswajalne przez organizm – głównie słodycze. A więc ciastka, herbatniki, czekoladę, dżem, cukier. Pod koniec miałem 20 kilo niedowagi.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Jak to się stało, że po 10 latach brania zdecydowałeś się na leczenie?</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>To był cały splot okoliczności, które w końcu mnie do tego zmusiły. Byłem już zmęczony tym wszystkim – kombinowaniem, kradzieżami, zdobywaniem kompotu. W domu atmosfera była koszmarna, ojciec mnie wyklął, powiedział, że już nie uważa mnie za syna i wszystko mu jedno, czy umrę, czy nie.</p>
<p style="text-align:justify;">Byłem osłabiony i wychudzony. I wreszcie w roku 1990 złapano mnie przy włamaniu do sklepu. Nawet nie pamiętam, co ukradłem, bo byłem pod wpływem kompotu. Groziło mi, że pójdę do więzienia. To wszystko razem skłoniło mnie do podjęcia leczenia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>To typowe. Nie znam nikogo, kto będąc uzależnionym od czegokolwiek, tak po prostu sam z siebie podjąłby decyzję, by się leczyć. Zawsze jest to wynik jakiejś presji zewnętrznej.</p>
<p style="text-align:justify;">Mnie też wszystko musiało zawalić się na głowę, żebym do tego dojrzał. Ostatecznym bodźcem była groźba, że wylecę z pracy i zostanę bez środków do życia. Ale nawet wtedy jeszcze moja teoretycznie świadoma decyzja nie do końca była świadoma. Dziś widzę, że podjąłem ją trochę tak dla świętego spokoju i dopiero w trakcie terapii dopiero wewnętrznie do niej dojrzałem.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Gdy ja na 2 lata trafiłem do ośrodka, byłem święcie przekonany, że naprawdę chcę się leczyć, i wściekałem się, jeśli terapeuci poddawali to w wątpliwość. Dzisiaj widzę, że mieli rację.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Opowiedz o swoich doświadczeniach powrotu do życia bez narkotyków.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>W ośrodku po prostu od podstaw uczono mnie życia. Stwarzano tam sytuacje, przed którymi dawniej uciekałem w narkotyki – a teraz musiałem im sprostać. Na przykład na dyskotekach: musiałem prosić dziewczyny do tańca i bawić się z nimi. Dawniej był to dla mnie stres nie do pokonania. Teraz zrobiłem to raz, drugi, trzeci. Nie powiem, że stałem się miłośnikiem takich imprez, ale gdybym się znalazł na dyskotece, już bym sobie poradził.</p>
<p style="text-align:justify;">Nauczyłem się pracować. Bo wcześniej nie pracowałem, tylko ćpałem., a nawet jeśli zdarzyło mi się zahaczyć w jakiejś robocie, zaraz ją porzucałem, by móc spokojnie brać. Teraz musiałem się nauczyć, co to jest praca i przestrzeganie dyscypliny. Że np. kiedy pracuję, nie mogę sobie robić przerwy na papierosa. I tak dalej. Takich sytuacji było mnóstwo. Terapia była po prostu twardą szkołą funkcjonowania na trzeźwo w normalnym świecie. Oczywiście wszystkiego w ciągu tych 2 lat nie dało się przerobić, ale ta szkoła dała mi już solidne podstawy, by po wyjściu samodzielnie szlifować dalej te umiejętności.</p>
<p style="text-align:justify;">Szlifowałem je, najpierw przez 5 lat pracując w Monarze, teraz zaś – w klubie młodzieżowym Alternatiff na warszawskiej Starówce.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W.M. </strong>Ja mam trochę inne doświadczenie. Nie mam poczucia, bym w czasie terapii i po niej musiał od zera uczyć się funkcjonować w normalnym świecie, bo w końcu przez lata w nim funkcjonowałem, starannie ukrywając przed otoczeniem swoją chorobę.</p>
<p style="text-align:justify;">Nauczyłem się natomiast rozpoznawać to, co dzieje się we mnie – zacząłem choć trochę rozumieć sygnały tej syreny alarmowej, o której mówiłem. Dawniej nie zdawałem sobie sprawy, że np. czuję wstyd, lęk, czy niepokój, albo że dokucza mi wewnętrzne napięcie spowodowane zmęczeniem, stresem, czy czymkolwiek innym. W takich sytuacjach kiedyś uświadamiałem sobie tylko jedno: „Trzeba sobie chlapnąć”.</p>
<p style="text-align:justify;">Teraz już na ogół przynajmniej domyślam się o co naprawdę chodzi. I zyskałem na to jakiś wpływ – bo jeśli wiem, że na pewne sytuacje, czy bodźce reaguję, powiedzmy, lękiem lub irytacją, to mogę starać się ich unikać, albo – jeżeli to absolutnie niemożliwe – przynajmniej minimalizować ich negatywne skutki.</p>
<p style="text-align:justify;">Paradoksalnie więc mam wrażenie, że żyje mi się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. To jest tak, jakby choroba zmusiła mnie do poszperania w zakamarkach mojej własnej psychiki, dzięki czemu mogę sensowniej kształtować własne życie.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P.C. </strong>Rzeczywiście, jest coś takiego. Oczywiście nie cieszę się z tego, że jestem uzależniony i że zmarnowałem tyle lat życia, kiedy mogłem się np. uczyć, ale też nie użalam się nad sobą. Traktuję to po prostu jako koszty własne.</p>
<p style="text-align:justify;">Kiedyś rozmawiałem z pewną panią doktor psychiatrii, która jest autorytetem w dziedzinie uzależnień. Powiedziała, że narkomanem czy alkoholikiem jest się już do końca życia, że nawroty zdarzają się nawet po kilkunastu latach. A ja jej odpowiedziałem: „Pani doktor, nie interesuje mnie, czy do końca życia będę nosił etykietkę narkomana, czy nie. Ja wiem tyko jedno – że po leczeniu czuję się tak, jak nie czułem się jeszcze nigdy w życiu”.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/264/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=264&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/25/podobienstwo-doswiadczen-osob-uzaleznionych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zwolnić czy motywować do terapii?</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/24/zwolnic-czy-motywowac-do-terapii/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/24/zwolnic-czy-motywowac-do-terapii/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2011 13:55:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[TERAPIA UZALEŻNIEŃ]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=253</guid>
		<description><![CDATA[<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=253&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;"><a href="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/motywowanie-praca1.png"><img class="size-large wp-image-256 aligncenter" title="Zwolnić czy motywować do terapii?" src="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/motywowanie-praca1.png?w=745&#038;h=1024" alt="" width="745" height="1024" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/253/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=253&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/24/zwolnic-czy-motywowac-do-terapii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/motywowanie-praca1.png?w=745" medium="image">
			<media:title type="html">Zwolnić czy motywować do terapii?</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Psychoterapia uzależnień &#8211; znaczenie psychoedukacji</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/23/psychoterapia-uzaleznien-znaczenie-psychoedukacji/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/23/psychoterapia-uzaleznien-znaczenie-psychoedukacji/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 11:58:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[TERAPIA UZALEŻNIEŃ]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NARKOTYKÓW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=246</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Świadomość nie przychodzi bez bólu.&#8221; Carl Gustaw Jung Ważnym elementem w psychoterapii uzależnień jest psychoedukacja. Jej znaczenie jest tutaj szczególnie istotne, ponieważ człowiek uzależniony często jako ostatni dopuszcza do siebie możliwość bycia uzależnionym. W przyjęciu tego faktu do wiadomości przeszkadza mu charakterystyczny sposób myślenia, który jest częścią choroby (nie jestem alkoholikiem; wszyscy piją; inni piją &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/23/psychoterapia-uzaleznien-znaczenie-psychoedukacji/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=246&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>&#8222;Świadomość nie przychodzi bez bólu.&#8221;</em></p>
<p>Carl Gustaw Jung</p>
<p>Ważnym elementem w psychoterapii uzależnień jest psychoedukacja. Jej znaczenie jest tutaj szczególnie istotne, ponieważ człowiek uzależniony często jako ostatni dopuszcza do siebie możliwość bycia uzależnionym.</p>
<p><span id="more-246"></span></p>
<p>W przyjęciu tego faktu do wiadomości przeszkadza mu charakterystyczny sposób myślenia, który jest częścią choroby (nie jestem alkoholikiem; wszyscy piją; inni piją więcej, częściej; piłem tylko przez trzy dni, co oznacza, że jest ze mną lepiej, bo wcześniej piłem dłużej; piję bo mam trudną sytuację, itd.). Nikt nie zaangażuje się w dążenie do poprawy własnego zdrowia, jeśli wcześniej nie uzyska pewności, że jest na coś chory. Trzeba mu zatem stworzyć warunki, w których bez poczucia zagrożenia będzie mógł przeanalizować sposób swojego picia i dopasować go do naukowej wiedzy na temat sposobu przyjmowania substancji psychoaktywnej, który już wskazuje na występowanie uzależnienia. Stąd w profesjonalnym programie terapeutycznym powinny znaleźć się spotkania, których celem będzie uzyskanie obszernej wiedzy na temat objawów uzależnienia od różnych substancji, działania tych substancji, związków między używaniem poszczególnych substancji psychoaktywnych (alkoholu, narkotyków) a ich destrukcyjnym wpływem na zdrowie (psychiczne, fizyczne, duchowe), relacje rodzinne, pracę, finanse, sytuację prawną.</p>
<p>Ważne jest również zdobycie wiedzy na temat tego w jaki sposób picie alkoholu czy branie narkotyków wpłynęło na zaburzenie procesów myślenia i przeżywania – osoby uzależnione często przedstawiają fałszywy obraz życia z alkoholem/narkotykami, w który wierzą. Służy on podtrzymywaniu picia, pomimo wiedzy na temat negatywnych konsekwencji nadużywania. Wieloletnie przyjmowanie substancji psychoaktywnej zmienia również sposób przeżywania emocji i radzenia sobie z nimi. Aby można było pomóc osobie uzależnionej odnaleźć zdrową drogę doświadczania życia, najpierw musi ona przeanalizować i ocenić skalę, w jakiej alkohol zmienił sposób kontaktowania się z emocjami. Pisze o tym poniekąd Antoine de Saint-Exupéry w „Małym Księciu”:</p>
<p><em>&#8222;Następną planetę zajmował Pijak. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku. </em></p>
<p><em>Co ty tu robisz? &#8211; spytał Pijaka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed baterią butelek pełnych i baterią butelek pustych. </em></p>
<p><em>Mały Książę</em></p>
<p><em>Piję &#8211; odpowiedział ponuro Pijak. - Dlaczego pijesz? &#8211; spytał Mały Książę. </em></p>
<p><em>Aby zapomnieć &#8211; odpowiedział Pijak. </em></p>
<p><em>O czym zapomnieć? &#8211; zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.</em></p>
<p><em>Aby zapomnieć, że się wstydzę &#8211; stwierdził Pijak, schylając głowę.</em></p>
<p><em>Czego się wstydzisz? &#8211; dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc. </em></p>
<p><em>Wstydzę się, że piję &#8211; zakończył Pijak rozmowę i pogrążył się w milczeniu. Mały Książę zakłopotany ruszył dalej. </em></p>
<p><em>&#8222;Dorośli są naprawdę bardzo, bardzo śmieszni&#8221; &#8211; mówił sobie po drodze.&#8221;</em></p>
<p>Na tym etapie psychoterapii niezmiernie ważne jest  zrozumienie, że proces zdrowienia wiąże się z przyjęciem za niego osobistej odpowiedzialności. Terapeuta może być pewnym &#8222;kierunkowskazem&#8221;, ale skuteczność psychoterapii zależy przede wszystkim od siły motywacji osoby, która w niej uczestniczy i jej zaangażowania w proces terapeutyczny.</p>
<p>W późniejszym czasie celem psychoedukacji jest również uświadamianie, że proces zdrowienia jest ściśle związany z naprawianiem różnorodnych szkód spowodowanych piciem alkoholu czy braniem narkotyków.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/246/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=246&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/23/psychoterapia-uzaleznien-znaczenie-psychoedukacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>UZALEŻNIONY PRACOWNIK</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/15/uzalezniony-pracownik/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/15/uzalezniony-pracownik/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 21:19:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[HAZARD PATOLOGICZNY]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>
		<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD NARKOTYKÓW]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=207</guid>
		<description><![CDATA[Praca jest jednym z najważniejszych obszarów naszego życia, nierzadko przez kilkadziesiąt lat spędzamy w niej jedną trzecią doby. Nie jest możliwe, aby rozwijające się, nieleczone uzależnienie pozostało bez wpływu na życie zawodowe. To ważne, aby pamiętać, że destrukcja często pojawia się stopniowo, na początku jest niemal niezauważalna zarówno dla otoczenia osoby nadużywającej alkoholu czy narkotyków &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/15/uzalezniony-pracownik/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=207&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p id="internal-source-marker_0.939376212656498" dir="ltr"><a href="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/uzal-cac5821.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-243" title="Uzależniony pracownik" src="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/uzal-cac5821.png?w=300&#038;h=160" alt="" width="300" height="160" /></a></p>
<p dir="ltr">Praca jest jednym z najważniejszych obszarów naszego życia, nierzadko przez kilkadziesiąt lat spędzamy w niej jedną trzecią doby. Nie jest możliwe, aby rozwijające się, nieleczone uzależnienie pozostało bez wpływu na życie zawodowe. To ważne, aby pamiętać, że destrukcja często pojawia się stopniowo, na początku jest niemal niezauważalna zarówno dla otoczenia osoby nadużywającej alkoholu czy narkotyków jak i dla niej samej.</p>
<p dir="ltr"><span id="more-207"></span></p>
<p dir="ltr">Dobry obserwator na pewno zauważy sygnały ostrzegawcze u swojego kolegi, któremu ostatnio zdarza się coraz częściej opowiadać o imprezach, przyjęciach, grillach, wycieczkach, spotkaniach ze znajomymi czy dyskotekach, na których upił się tak, że nie pamięta powrotu do domu. Ten sam kolega może niemal codziennie szukać w pracy towarzysza, aby po godzinach poszedł z nim do baru “na piwko”, czy “na jednego”, dla odstresowania, relaksu czy też aby oblać kupno samochodu, telewizora, zakończenia remontu itp. Jeśli takim kolegą jest kierownik czy brygadzista może mieć on dość luźny stosunek do kwestii picia w pracy, urządzania przez pracowników imienin czy innych uroczystości mocno zakrapianych alkoholem. W tym okresie sposób picia bardzo rzadko wpływa już bezpośrednio na wykonywaną pracę. Z czasem jednak nasz pracownik czy współpracownik, pomimo że świetny fachowiec, zaczyna być coraz mniej zaangażowany, szuka okazji do wcześniejszego wyjścia, jest rozkojarzony, coraz trudniej na nim polegać z powodu swoistej nieprzewidywalności &#8211; a to weźmie urlop na żądanie, a to zadzwoni, że jest chory i ma kilkudniowe L4, a to przypomni sobie, że ma kilka nadgodzin i musi je wybrać już dziś, czyli w poniedziałek rano, po urlopie wypoczynkowym często wraca bardziej wyczerpany niż zanim na niego poszedł. Po jakimś czasie pojawiają się pierwsze upomnienia przełożonych i pretensje współpracowników, którzy zaczynają mieć dość krycia kolegi coraz częściej cuchnącego nie do końca przetrawionym alkoholem. Najpierw pracownicy dbają, aby wykonywał mniej odpowiedzialne zadania, potem przełożony przesuwa go na stanowisko, które w oczywisty sposób stanowi degradację w strukturze firmy, na koniec zwalnia, nie mogąc tolerować kolejnej nieusprawiedliwionej nieobecności czy niepokojącego wyniku alkotestu.</p>
<p dir="ltr">Jak to się dzieje, że wszyscy widzą problem alkoholowy poza osobą, której on dotyczy? Winne są mechanizmy choroby, które zmieniają sposób myślenia i odczuwania osoby uzależnionej efektem czego dąży ona do samodestrukcji &#8211; pije dalej, pomimo oczywistych dowodów na to, że picie niszczy jej życie. Osoba uzależniona żyje w świecie własnych iluzji i wyobrażeń na temat sposobu własnego picia, takie widzenie rzeczywistości często nazywane jest pijanym myśleniem. Alkoholik nie przyjmuje do wiadomości, że konsekwencje nadużywania są aż tak poważne jak przedstawia je otoczenie &#8211; wciąż im zaprzecza bądź je pomniejsza. Zdarza się nawet, że wbrew wszelkiej logice obwinia innych ludzi tak za swoje picie jak i za niepowodzenia w pracy, których w żaden sposób nie łączy z nadużywaniem alkoholu.</p>
<p dir="ltr">Artykuł ukazał się 23 maja 2011 roku w Dzienniku Zachodnim</p>
</div>
<p><span style="font-family:Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif;"><span class="Apple-style-span" style="font-size:11px;line-height:normal;"><br />
</span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/207/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=207&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/10/15/uzalezniony-pracownik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://terapiauzaleznien.files.wordpress.com/2011/10/uzal-cac5821.png?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Uzależniony pracownik</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>ALKOHOL-Cóż to za dziwna siła?</title>
		<link>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/02/22/alkohol-coz-to-za-dziwna-sila/</link>
		<comments>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/02/22/alkohol-coz-to-za-dziwna-sila/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 21:26:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marta</dc:creator>
				<category><![CDATA[UZALEŻNIENIE OD ALKOHOLU]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://terapiauzaleznien.katowice.pl/?p=194</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie od tysięcy lat szukają w alkoholu radości, zapomnienia, relaksu. Fakt ten wynika z tego, że na początku picie alkoholu sprawia przyjemność, przynosi rozluźnienie, zwalcza nieśmiałość, rozwiązuje język, tłumi niepokoje, łagodzi ból, odpręża, daje poczucie przyjemnego ciepła, ułatwia kontakty międzyludzkie, znosi opory. Pewnie można by jeszcze długo wymieniać chwilowe korzyści, które można mieć z jego &#8230; <a class="more-link" href="http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/02/22/alkohol-coz-to-za-dziwna-sila/">Keep&#160;reading&#160;<span class="meta-nav">&#8594;</span></a><img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=194&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie od tysięcy lat szukają w alkoholu radości, zapomnienia, relaksu. Fakt ten wynika z tego, że na początku picie alkoholu sprawia przyjemność, przynosi rozluźnienie, zwalcza nieśmiałość, rozwiązuje język, tłumi niepokoje, łagodzi ból, odpręża, daje poczucie przyjemnego ciepła, ułatwia kontakty międzyludzkie, znosi opory. Pewnie można by jeszcze długo wymieniać chwilowe korzyści, które można mieć z jego picia.</p>
<p><span id="more-194"></span>Czym jest substancja, która ma tak silne działanie zarówno na naszą psychikę jak i organizm?</p>
<p>Alkohole należą do grupy organicznych związków chemicznych, pochodnych węglowodorów</p>
<p>Przeznaczony do konsumpcji jest tylko <strong>alkohol etylowy</strong> &#8211; uzyskiwany drogą fermentacji produktów roślinnych. Napój w ten sposób uzyskany ma stosunkowo niewielką zawartość  alkoholu. W celu zwiększenia mocy jest on poddawany wielokrotnie procesom destylacji. Usuwa się wówczas szkodliwe zanieczyszczenia-fuzle. Picie nieoczyszczonego alkoholu (również samogonu czy bimbru) jest szkodliwe i niebezpieczne dla zdrowia. Czysty spirytus, uzyskany po oczyszczeniu zawiera około 96% alkoholu. Alkohol spożywczy produkuje się pod postacią wódek, koniaków, whiskey (przeciętna zawartość alkoholu 40-50%), wina (10-20%) i piwa (3-7%). Pozostałe alkohole (metanol, propanol, butanol i wiele innych) są związkami o wiele bardziej dla organizmu człowieka toksycznymi.</p>
<p><strong>Alkohol etylowy</strong> to lżejsza od wody, przeźroczysta ciecz o charakterystycznej woni i piekącym smaku. Występuje on w organizmie człowieka jako alkohol fizjologiczny w stężeniu nie przekraczającym 0,15 promila (1 promil to jeden mililitr czystego alkoholu w jednym litrze krwi). Alkohol etylowy jest wchłaniany natychmiast po wprowadzeniu go do organizmu – już w jamie ustnej. Miejscem, gdzie najwięcej alkoholu przenika do krwi są jelita. Z kolei największe stężenie alkoholu występuje w ślinie, moczu, krwi, żółci i płynie mózgowo-rdzeniowym. Maksymalne stężenie alkoholu we krwi występuje najczęściej po godzinie/półtorej od momentu jego spożycia. Po półtorej godziny od chwili spożycia alkoholu poziom alkoholu we krwi mężczyzny o wadze ok. 70 kg przedstawia się tak jak poniżej:</p>
<table border="1" cellspacing="0" cellpadding="0">
<tbody>
<tr>
<td valign="top" width="165">Piwo (5%)</td>
<td valign="top" width="150">Wino (12%)</td>
<td valign="top" width="150">Wódka (40%)</td>
</tr>
<tr>
<td valign="top" width="165">300 ml – 0,3 promila900 ml – 0,7 promila1500ml – 1,32 promila</td>
<td valign="top" width="150">200ml – 0,4 promila600ml – 1,2 promila</td>
<td valign="top" width="150">100ml – 0,5 promila250 ml – 1,4 promila</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>W zależności od płci osoby spożywającej alkohol, pomimo wypicia tej samej ilości alkoholu jego stężenie we krwi będzie się różnić. Różnica ta wynika z innej zawartości płynów w stosunku do masy ciała (u kobiet stanowią one około 60%, u mężczyzn około 70%)</p>
<p>Ze względu na podobny wygląd i smak alkohol etylowy bywa czasem mylony z <strong>alkoholem metylowym</strong>, który w większości przypadków używany jest głównie jako rozpuszczalnik przemysłowy i dlatego bywa łatwo dostępny Spożycie metanolu może spowodować groźne skutki takie jak: upośledzenie bądź utrata wzroku, pogorszenie słuchu. Dawka alkoholu metylowego na poziomie 30-70ml jest śmiertelna. Zależy to jednak od odporności organizmu i śmiertelne wypadki zdarzają się nawet po wypiciu od 4 do 8 ml metanolu.</p>
<p><strong>Denaturat</strong> służy do celów technicznych, produkowany jest zwykle ze spirytusu porektyfikacyjnego, który zawiera jeden procent silnie trującego aldehydu octowego. Denaturat może być również uzyskiwany ze spirytusu posiarczynowego – wówczas zawiera on kilka procent trującego metanolu. Spirytusy te nie są oczyszczane, dodaje się do nich barwnik oraz szkodliwe dla zdrowia związki skażające. Jednorazowe wypicie denaturatu nie musi oznaczać śmierci, ale toksyczne związki są odkładane w organizmie i nie są z niego wydalane. A zatem wielokrotne picie denaturatu powoduje gromadzenie się trucizn, co doprowadza do trwałych uszkodzeń narządów wewnętrznych, czasem również śmierci.</p>
<p>Źródła:</p>
<p>Jan Karol Falewicz: &#8222;ABC problemów alkoholowych&#8221;.</p>
<p>Bohdan Woronowicz: &#8222;Na zdrowie! Jak poradzić sobie z uzaleznieniem od alkoholu&#8221;.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/terapiauzaleznien.wordpress.com/194/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=terapiauzaleznien.wordpress.com&amp;blog=18981606&amp;post=194&amp;subd=terapiauzaleznien&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://terapiauzaleznien.wordpress.com/2011/02/22/alkohol-coz-to-za-dziwna-sila/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3c7ab0ab773356e5495a2a4d1b9a38cb?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">martaef</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
